Menu / szukaj

Aruba – jedna szczęśliwa wyspa

Wystarczyło pół godziny lotu z Curacao aby znaleźć się na wyspie Aruba, która również należy do Królestwa Niderlandów. Na wyspie o powierzchni 180 kilometrów kwadratowych (obszar wielkości Texel) żyje około 110 tysięcy mieszkańców. Aruba jest krajem zamożnym. Bezrobocie jest tu niskie, na dochód przeliczony na jednego mieszkańca jest jednym z najwyższych na Karaibach. Powodem tego jest ogromny i dobrze rozwinięty sektor turystyczny. Hotele usytuowane są wzdłuż zachodniego wybrzeża. Luksusowe hotele z Palm Beach natomiast, cieszą się największym zainteresowaniem ze strony turystów amerykańskich. Na Eagle Beach zaś, znajduje się kilka piętrowych i nieco tańszych hoteli.

Zatrzymaliśmy się w hotelu położonym w centrum stolicy kraju – Oranjestad. Największa z głównych dróg przecina tu wyspę od strony południowej i łączy się w ten sposób z trzema innymi drogami. Oranjestad posiada również dworzec autobusowy, z którego możemy dotrzeć we wszystkie zakątki wyspy. W stolicy znajduje się bardzo dużo restauracji i supermarketów. Oprócz dużych sklepów, Oranjestad dysponuje również mniejszymi centrami handlowymi, skierowanymi głownie do turystów. Nasz hotel dysponuje prywatną wyspą z której wzięliśmy łodź, aby przemieszczać się za darmo. Dla turystów którzy są mniej ekstremalni lub podróżują z rodzinami, polecamy hotele wzdłuż zachodniego wybrzeża.Tam również znajdziecie sklepy, fast foody i centra handlowe.

Otrzymaliśmy rowery, które zorganizowało nam hotelowe biuro turystyczne i dzisiaj udajemy się do Baby Beach na południowym wschodzie. Jest to jedna z najpiękniejszych plaż na wyspie, położona jest w odległości ok. 20 kilometrów od Oranjestad. W trakcie podróży, zatrzymaliśmy się na lunch w Charlie’s Bar w San Nicolas (drugie co do wielkości miasto Aruby). Kontynuując naszą podróż zauważyliśmy, że wyspa jest bardzo sucha przez co znajduje się na niej wiele ogromnych kaktusów. Baby Beach to piaszczysta plaża w kształcie półksiężyca zlokalizowana na cichutkiej lagunie. Woda jest tu bardzo płytka, dzięki czemu można oddalić się pieszo bardzo daleko od linii brzegowej. Zatoka łączy się z otwartym morzem i jest zabezpieczona przez pas skał. Tuż przed tymi skałami zaznaczony jest obszar, na którym dozwolone jest nurkowanie. Nurkowanie w tym rejonie jest wspaniałym doświadczeniem, głównie ze względu na niesamowitą ilość tropikalnych ryb i wspaniałe rafy koralowe. Z pewnością nie polecamy nurkowania poza wyznaczonym obszarem ani w pobliżu skał, które otaczają zatokę. Trzeba tam bardzo uważać na silne prądy. Na plaży można schronić się w cieniu lub spróbować lokalnych przekąsek. Do wynajęcia dostępne są również leżaki, parasole oraz sprzęt do nurkowania.

W drugą podróż udaliśmy się jakieś 15 kilometrów na północny zachód od Oranjestad, wzdłuż plaż Eagle Beach i Palm Beach do latarni morskiej – California Lighthouse. Latarnia została zaprojektowana w celu ostrzegania statków zbliżających się do wybrzeży Aruby. Jej nazwa pochodzi od statku SS California, który zatonął w 1910 roku. Stara, kamienna latarnia zbudowana została zaraz po katastrofie. Teraz stoi opuszczona w rejonie Hudishibana na północno-zachodnim krańcu wyspy. Jest to bardzo miły przystanek w drodze do Natural Bridge. Przez tysiące lat ogromne fale i silne wiatry przesuwały kawałki wapienia formując naturalne, wapienne mosty. Do 2005 roku najbardziej znaną atrakcją był wapienny most Natural Bridge, który był najdłuższym naturalnym mostem na Karaibach. Jego długość wynosiła 30 metrów, a wysokość 7. Niestety, w 2005 roku Natural Bridge zapadł się, ale jego resztki do dziś są ciekawą atrakcją.

Oczywiście, na Arubie można przeżyć dużo więcej. Można na przykład wybrać się na wycieczkę quadem aby zwiedzić Natural Pool, zanurkować przy wraku Sonesty lub po prostu cieszyć się drinkiem podczas „happy hour”. Więcej informacji można znaleźć na: http://nl.aruba.com.

 

Ten post dostępny jest również w Holenderski (Nederlands)