Menu / szukaj

Gatunki inwazyjne w Holandii.

„Gatunki inwazyjne to zwierzęta, rośliny i mikroorganizmy, które w wyniku działania człowieka trafiają na nowy obszar (na przykład do Holandii) i które osiedlając się na nim i rozmnażając mogą powodować szkody”. Taką definicję można znaleźć na stronie www.invasieve-exoten.nl, na której podano również informację, że istnieje lista 1000 gatunków inwazyjnych i „czarna lista“ 100 gatunków, na które trzeba zwrócić szczególną uwagę.

Do znanych gatunków inwazyjnych należą: aleksandretta obrożna, gęsiówka egipska, gryzoń Sciurus lis, Barszcz Mantegazziego i wodna roślina Hydrocotyle verticillata. Najbardziej znane są uciążliwe i roznoszące choroby komary tygrysie, agresywne czerwone mrówki ogniste i powodująca alergie ambrozja. W Holandii na pewno występuje około 1000 gatunków inwazyjnych. Lista nie jest zamknięta, bo gatunki inwazyjne obecne w Holandii od mniej niż 10 lat nie zostały jeszcze na nią wpisane. Na stronie www.tijgermug.info, Wilfred Reinhold wyczerpująco informuje, czym jest komar tygrysi i skąd pochodzi.

Jeśli sądziliście, że holenderskie komary potrafią być irytujące, to musicie koniecznie przeczytać o komarach tygrysich. Komar tygrysi trafił do Holandii w 2005 roku i od tego czasu nie można się go pozbyć. Komary te trafiły do Holandii wraz ze starymi oponami samochodowymi i w kontenerach pełnych bambusów szczęścia importowanych z Chin. Można je spotkać nie tylko w szklarniach, gdzie bambusy szczęścia są następnie hodowane, ale również w pobliżu tych szklarni. Stanowi to zatem spory kłopot dla pracowników pracujących w szklarniach przy bambusach szczęścia, ale też dla personelu sąsiednich firm (bambusy szczęścia to gałązki bambusa sprzedawane osobno w kwiaciarniach – mają przynosić szczęście ich posiadaczom).

Komara tygrysiego łatwo rozpoznać: jest nieco mniejszy niż występujące w Holandii komary, jego korpus ma 5-6 mm długości. Korpus i nogi są czarne, z dobrze widocznymi białymi paskami. Wzdłuż ciała przebiega długa jasna linia. Za pomocą nowej aplikacji ‘Tijgermug Alert’ (pol. Alarm! Komar tygrysi) rozpoznawanie i zgłaszanie pojawienia się komara tygrysiego nigdy nie było prostsze i pozwala w kilku krokach stwierdzić, czy podejrzany komar jest rzeczywiście komarem tygrysim. Po przejściu tych kroków można przesłać informację, w której zawarta będzie lokalizacja znalezionego komara i jego zdjęcia. Specjaliści zatrudnieni do obsługi platformy ocenią zgłoszenie i niebawem będzie mogła być podjęta akcja zwalczania tych owadów. Aplikacja pozwala również na zgłoszenie wystąpienia komara z gatunku Aedes aegypti. Jest on podobny do komara tygrysiego, również może być niebezpieczny dla zdrowia i trafił do Holandii również wraz ze starymi oponami. Aplikacja Tijgermug Alert jest darmowa i można ją pobrać na iPhone’a (iOS) i na smartfony (Android).

Innym gatunkiem inwazyjnym, o którym trzeba pamiętać, jest czerwona mrówka ognista. Historie o tych małych czerwonych diabłach sprawiają, że włos jeży się na głowie. Na jednej ze stron napisano: „w Holandii nie występuje“, ale już na innej napisano, że ładunki przewożone drogą morską są ich pełne i trafiają one w ten sposób na holenderską ziemię. Uważaj zatem i jeśli napotkasz małą czerwoną mrówkę, która twoim zdaniem nie ma wiele wspólnego z holenderskimi mrówkami, które można zobaczyć w ogrodzie albo w kuchni, to zgłoś to odpowiednim służbom.

Na zakończenie wspomnijmy o ambrozji. Ta jednoroczna roślina to gatunek inwazyjny pochodzący z Ameryki Północnej. Ambrozja osiedliła się w wielu miejscach w Holandii. Rozsiewa ona substancję o nazwie coronopiline, która spowalnia wzrost innych roślin w okolicy.

Roślina kwitnie we wrześniu i w październiku, a jej pyłki mają silne właściwości alergiczne. Reakcje alergiczną powoduje również kontakt z rośliną. W Holandii w ostatnich latach stwierdzono silny wzrost zawartości pyłków ambrozji w powietrzu. Późne kwitnienie rośliny, od września do października, przedłuża sezon alergiczny o kolejne dwa miesiące. W przypadku ciepłego lata, po którym przychodzi ciepła jesień roślina coraz bardziej zakorzenia się w Europie. Ta nieokiełznana roślina może być zdecydowanie groźniejsza niż znane nam obecnie rośliny powodujące alergię. Każda roślina może wysłać w świat nawet miliard pyłków, których działanie alergiczne jest wielokrotnie większe niż trawy, która do dnia dzisiejszego jest najczęstszą przyczyną alergii w Holandii.

Rząd holenderski nadal podejmuje działania wyłącznie w przypadku, gdy istnieje potwierdzone zagrożenie dla upraw rolniczych lub ogrodniczych albo dla bydła, ewentualnie gdy jest mowa o wwozie bakterii lub wirusów trafiających do kraju z podróżnymi lub importowanymi zwierzętami hodowlanymi, które są wyjątkowo niebezpieczne dla zdrowia publicznego lub trzody chlewnej.

Na Youtube można znaleźć film o gatunkach inwazyjnych w Holandii (również za sprawą Wilfreda), w języku niderlandzkim, ale dzięki użytym ilustracjom bardzo prosty w odbiorze. Film znajdziesz tu: https://www.youtube.com/watch?v=6K4lAJQekgo.

Głodny wiedzy? Wejdź na www.invasieve-exoten.nl, tijgermug.info i wikipedię.

Ten post dostępny jest również w Holenderski (Nederlands)