Menu / szukaj

Arkadiusz Milik

„Teraz liczy się tylko regularna gra w Ajaxie”

Arkadiusz Milik, pomimo młodego wieku, zaliczany jest obecnie do grona najlepszych polskich piłkarzy. Najlepiej świadczy o tym regularna gra dla reprezentacji Polski oraz fakt, że magazyn „Piłka Nożna” wybrał go odkryciem roku 2012. Obecnie Arek gra na pozycji napastnika w Ajaxie Amsterdam, dla którego w krótkim czasie zdobył już kilka bramek. Zacznijmy jednak od początku.

Arkadiusz Milik urodził się 28 lutego 1994 roku w Tychach. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w wieku 6 lat w drużynie Rozwoju Katowice. W listopadzie 2010 roku trafił do Górnika Zabrze, gdzie w wieku 17 lat miał okazję zadebiutować w rozgrywkach polskiej Ekstraklasy. Dwa lata później został sprzedany do Bayeru Leverkusen, z którym podpisał 5.5-letni kontrakt. Przepełnienie składu niemieckiej drużyny sprawiło, że 15 maja 2014 roku Arkadiusz Milik został wypożyczony do Ajaxu Amsterdam.

Po długich staraniach, pod koniec sierpnia redakcja poPolsku otrzymała możliwość przeprowadzenia 15-minutowego wywiadu na terenie ośrodka szkoleniowego drużyny z Amsterdamu. Po pierwszej części treningu, który był otwarty dla prasy, czekaliśmy na Arkadiusza w specjalnie wyznaczonym do tego miejscu. Szybko okazało się, że będziemy mieć dużo mniej czasu, niż początkowo zakładaliśmy, dlatego też gdy tylko się pojawił, od razu przeszlismy do rzeczy.

Na początku musieliśmy zapytać o to, jak przyjęto go w nowym klubie. Arek bez namysłu odpowiedział: „Jestem tu dopiero od trzech miesięcy ale muszę powiedzieć, że bardzo mi się tutaj podoba. Staram się aklimatyzować – pomału poznaję lokalną kulturę, Amsterdam i Holandię. Na początku musiałem zająć się znalezieniem mieszkania i załatwianiem kilku innych spraw, ale teraz wszystko będzie już tylko lepiej. W klubie przyjęto mnie bardzo dobrze. W drużynie panuje bardzo pozytywna atmosfera. W Ajaxie gra dużo młodych zawodników, z którymi łatwo nawiązuje się kontakt. Aktualnie chyba najbardziej trzymam się z Lucasem Andersenem i Tobiasem Saną”.

Wiedząc, że Ajax Amsterdam od zawsze słynął ze swojej szkółki piłkarskiej, którą nieoficjalnie nazywa się europejską fabryką piłkarskich talentów, postanowiliśmy spytać Arka, czy uważa, że pojawienie się w Amsterdamie to dobry krok dla jego dalszej kariery: „Ajax to bardzo dobry klub dla wszystkich młodych piłkarzy. Trenerzy od zawsze stawiali tu na młodzież, dlatego też młodzi zawodnicy często otrzymują tutaj szansę gry już od pierwszych minut. Tylko w ten sposób będą mogli nabrać doświadczenia i odpowiednio się rozwinąć. Ważna jest również możliwość gry w Lidze Mistrzów, do której Ajax kwalifikuje się regularnie. W ten sposób można sprawdzić swoje umiejętności na naprawdę najwyższym poziomie rozgrywek. Dla napastnika najważniejsze jest strzelanie bramek, dlatego też teraz chcę skupić się przede wszystkim na treningu. Jeżeli moja forma będzie odpowiednia, z pewnością będę miał szansę na regularną grę. Wszystko zweryfikuje czas”.

Zdając sobię sprawę z presji jaka ciąży na nowo pozyskanych zawodnikach, zapytaliśmy Arka o debiut w barwach Ajaxu: „Wcześniej zdarzało mi się już grać na podobnych stadionach, więc „paraliżu” oczywiście nie było. To jest fantastyczne i przede wszystkim – bardzo motywujące uczucie, kiedy 50 tysięcy ludzi patrzy na każdy twój ruch. To właśnie po to trenujesz całe swoje życie, aby móc grać na takich stadionach. Szkoda tylko, że nie udało się wygrać mojego debiutanckiego meczu”.

Postanowiliśmy również spytać o to, jakie są istotne różnice między grą dla klubu a grą w kadrze narodowej? Arek po chwili namysłu odpowiedział: „Oczywiście różnic jest przynajmniej kilka. Najważniejszą z nich jest to, że w klubie trenujemy cały rok, a na zgrupowaniach reprezentacji jesteśmy po 3-4 dni, czasami tydzień, więc czasu na zgranie się i wypracowanie pewnych boiskowych automatyzmów jest tak naprawdę bardzo mało. Na pewno gra w klubie i gra w reprezentacji to dwa ogromne zaszczyty dla każdego zawodnika. Jako reprezentacja skupiamy się teraz na eliminachach do Mistrzostw Europy 2016, jako klub – na zdobyciu piątego z rzędu tytułu mistrza Holandii. W obu przypadkach musimy się sprężyć i zrobić wszystko aby tego dokonać”.

Na zakończenie poprosiliśmy Arka o skierowanie kilku słów do czytelników poPolsku. Oto, co usłyszeliśmy: „Przede wszystkim chciałem bardzo podziękować Polakom, którzy kibicują mi w Holandii. Nie wiedziałem, że poznam tu aż tylu moich fanów. Wsparcie kibiców jest dla piłkarza bardzo ważne, dlatego też prosiłbym żebyście dalej trzymali za mnie kciuki, a na pewno Was nie zawiodę”.

Ten post dostępny jest również w Holenderski (Nederlands)